Tego posta zaczynam pisać o 4:40 czasu lokalnego w Tokyo. O 10.00 jesteśmy umówieni z naszym mistrzem gaijinostwa stosowanego – Mr. Mazzi, który zabierze nas do prawdziwego raju dla nerdów, geeków i otaku – do Akibahary. W końcu prawdziwy ninja śpi tylko 4 godziny na dobę (a potem 12 medytuje… w wygodnej pozycji… z zamkniętymi oczami…) to ja też postanowiłem być jak bohater sławnej książki Marcina Bruczkowskiego, którego pozdrawiamy serdecznie. Nie da się ukryć, że książki Marcina stanowiły na tyle silną inspirację, że koniec końców na własnej skórze sprawdzam jak to jest nie spać przez kolejne dni pobytu w Tokyo. Na tą błahą czynność po prostu szkoda czasu!
Dziecięce marzenia…
Wrzesień 9, 2010Już sobie przypominam… Początek roku zaczynam od pewnego postanowienia „Nie ma bata lecę do Japonii”!
„Dobrze jest mieć marzenia. Życie trzeba czymś wypełnić.” Z książki “Radio Yokohama” – Marcin Bruczkowski, Monika Borek.
Dzieciństwo to jeden z najlepszych i chyba najdziwniejszych okresów w życiu każdego człowieka. To wówczas wtedy powstają pierwsze pragnienia oraz fantazje dziecka. Ale powiedzmy sobie szczerze, który z rodziców słucha swojej pociechy, kiedy wypowiada takie słowa „Mamo! Tato! Marzę o postawieniu swojej malutkiej stópki na ziemi samurajów i gejsz”.

Opublikował/a NMX





