Co napisano w paszporcie? Piotr Bodera.
Ci którzy nie widzieli paszportu nazywają mnie: NMX, Łeł.
Kim jesteś? Multizadaniowym mechem służącym uciśnionym i potrzebującym.
Skąd przybywasz? Mój statek kosmiczny rozbił sie koło Gotham City i tak też napisano w dokumentach.
Twoje supermoce to: taniec na rolkach z yo-yo w jednej dłoni, cyfrówką w drugiej i głośną muzyką w słuchawkach.
Skąd znasz pozostałych Polish Super Gaijinów? Przez lata byłem wiernym poddanym Lorda Gumisia. Ulciuś była zaufanym dealerem najlepszego towaru za czasów mojego rekreacyjnego pobytu w Arham Asylum. JapAneczka siedziała natomiast w celi obok i całymi dniami medytowała lewitując (lub na odwrót), bo niby to pozwalało jej na bezpośredni kontakt z Japończykami.
Jaka jest twoja funkcja w 4GPS? Zarządzanie tą stroną i wszystkim co się tu pojawia.
Dlaczego podbój świata zaczynacie we wrześniu od Japonii? Przebudziłem sie w przytulnym pokoju w Arkham Asylum z telewizorem zamiast okna. W ramach tajnego eksperymentu amerykańskich, trzyliterowych organizacji miałem stać się nowym superłotrem. Dragon Ball nauczył mnie jeść pałeczkami, lakierować wlosy i zaciskać pięści tak by stawy strzelały mi aż po samą kość ogonową. Dzięki Pokemonom biegle posługuję się językami, a Ghost in the Shell stał się moją mapą w odmentach cybersieci. Nastepnie do telewizora podpięli mi konsole i nawet jak lata poźniej oferowali wolność, to ja wolałem jeszcze trochę popykać w Metal Sluga.
Nigdy nie zapomnę tych dogłębnych diagnoz doktora Zoidberga, dzięki któremu tak często wypuszczali mnie na przepustkę. Wraz z Lobo, zapijając się Slurmem, robiliśmy psikusy Batmanowi. Do dziś w internecie krążą zdjęcia jak przez nas zapomniał założyć majtki na spodnie na cotygodniowe walne zebrania Ligii Sprawiedliwych.
Przy okazji pozdrawiam mojego wiernego kompana Deadpoola, bez którego nigdy nie nauczyłbym się drapać po plecach kataną, dłubać w nosie odbezpieczonym granatem i puszczać kaczek na wulkanicznej lawie z kamyków z adamantium (biedny Wolverine pewnie do dzisiaj nie wie gdzie podziały się jego pazurki).
Dziś już wiem kto jest za to wszystko odpowiedzialny. Chciałbym osobiście podziękować pani Godzilli i złożyć jej w ofierze Dodę w sosie słodko-kwaśnym.
Gdzie mnie można znaleźć? Na Asobi.com.pl







Hi :> Zostawiam dowód na to, że zajrzałam. Ile poczytałam, tego już nie udowodnię, ale stronka jest świetna, tak jak Asobi. Powinnam Cię zabić za tą podróż do Japonii szczęściarzu, ale co by powiedziała ta przemiła zakonnica albo mama?! ;p Bye bye
Zakonnica była przemiła, ale mama była tylko “mama”… phi
Ja już myślę, nad następną wyprawą do Japonii, kto wie, może jeszcze w tym roku
DD
Jeśli stronka się podoba to polecam zapisać sobie do czytnika RSS lub subskrybować przez maila, bo nowe posty pojawiać się będą każdego tygodnia!
Ok, ok. Boska mama! Zadowolony? Dwóm osobom na raz schlebiłam, ha
Pewnie i to jeszcze jak!